Witam.
Zgromadziliśmy się tu wszyscy, aby posłuchać o tym jak Neryo nie daje sobie rady z blogiem...
Coś mi się zdaje, że urodziłam się w złej epoce, bo nawet moja komórka potrafi mnie pokonać, nie mówiąc o moim komputerze. A co dopiero o wenie i nawiedzonych lokatorach...
Tak. Jak się nauczę to będzie. Najwyżej będę publikować nienauczona. A potem znajdzie się ktoś, kto wyciągnie mnie z mrocznej czeluści kanapy i pokaże jak to powinno być.
*rozgląda się*
Ochotników brak, więc idę walczyć samotnie.
Mam nadzieję, że uda mi się coś opublikować w najbliższym czasie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz